Czy potrafię zrekonstruować Toni? Spróbujmy paru szybkich, szkicowych kresek. Miała dwadzieścia cztery lata. Wysoka i dziewczęca, pięć stóp i sześć albo nawet siedem cali wzrostu. Szczupła. Zwinna i niezgrabna jednocześnie. Długie nogi, długie ramiona, cienkie nadgarstki i kostki. Błyszczące, czarne włosy, idealnie proste, spływające na ramiona. Ciepłe, ruchliwe, brązowe oczy, bystre i kpiące. Dowcipna, inteligentna dziewczyna, może nie tak dobrze wykształcona, ale za to wyjątkowo mądra. Twarz niezbyt ładna według konwencjonalnych norm. Zbyt duże usta, za duży nos, zbyt wyraźne kości policzkowe. Wszystko to tworzyło jednak pełną seksu, atrakcyjną całość, tak że wiele głów obracało się, gdy wchodziła do pokoju.

(Reklama: )
